Po zakończeniu Ekstraklasy emocje wcale nie muszą opadać — przed klubami i kibicami otwierają się kolejne rozdziały sezonu. Jedni powalczą o sukces w europejskich pucharach, inni skupią się na transferach i budowaniu składu, a zespoły z niższych lig będą marzyć o awansie. Przyjrzyjmy się, co czeka polską piłkę po ostatnim gwizdku ligowych rozgrywek.
- Walka o europejskie puchary pozostaje otwarta, a liczyć się będą regularne punkty i forma.
- Widzew, 13. po siedmiu kolejkach, chce poprawić wyniki i włączyć się do walki o czołówkę.
- Łodzianie sprowadzili Pape Meissę Ba i rozważali transfer Andiego Zeqiriego.
- Głośne transfery nie gwarantują sukcesu — kluczowe będą zgranie i skuteczność.
- Zespoły z dołu tabeli muszą zdobywać punkty, zwłaszcza w bezpośrednich meczach o utrzymanie.
Po siedmiu kolejkach różnice punktowe w Ekstraklasie są niewielkie, dlatego udany miesiąc może wyraźnie zmienić układ tabeli. O europejskie puchary powalczą zarówno tradycyjni faworyci, jak i kluby, które latem przebudowały składy i nadal szukają optymalnego ustawienia.
Widzew Łódź zajmuje dopiero 13. miejsce, ale nie rezygnuje z ambicji. Klub Roberta Dobrzyckiego sprowadził napastnika Pape Meissę Ba, a później rozważał transfer 26-letniego Andiego Zeqiriego z Genku. Transfermarkt wycenia Szwajcara na 4 mln euro, natomiast jego pozyskanie miało kosztować niespełna 3 mln — podobną kwotę Legia Warszawa zapłaciła za Miletę Rajovicia. Widzew mógłby więc przeprowadzić drugi najdroższy transfer przychodzący w historii Ekstraklasy; rekord nadal należałby do Legii.
Nowy napastnik mógłby wzmocnić ofensywę łodzian, jednak same transfery nie zapewnią awansu w tabeli — potrzebne są regularne punkty. Po przerwie reprezentacyjnej Widzew miał zagrać u siebie z Arką Gdynia 14 września o godz. 17.30. Mecz z beniaminkiem mógł sprawdzić, czy zespół potrafi ruszyć w górę tabeli. Drużyna ma potencjał, ale musi potwierdzić europejskie ambicje na boisku.
Widzew może zamienić ambitny plan w realną walkę o czołówkę
O miejsca premiowane grą w Europie powalczą przede wszystkim kluby z mocnymi kadrami, które zdobywają punkty także bez efektownej gry. Jeżeli szukasz podobnych treści to sprawdź, jak kluby zdobywają punkty w rankingu UEFA. Przy niewielkich różnicach w tabeli liczyć się będą bezpośrednie starcia, skuteczność napastników, zdrowie kluczowych zawodników i głębia ławki. Dlatego jesienna seria kilku zwycięstw może znaczyć więcej niż pojedynczy hit transferowy.
Widzew pozostaje jedną z największych niewiadomych. Miejsce w środku tabeli nie przekreśla jego szans, ale drużyna musi szybko poprawić wyniki. Jeśli Ba lub Zeqiri — o ile transfer dojdzie do skutku — pomogą regularnie zdobywać bramki, łodzianie mogą włączyć się do walki o czołówkę. Na razie europejskie puchary pozostają ambitnym celem, a o powodzeniu zdecydują forma, punkty i konsekwencja przez cały sezon.
| Klub | Ruch | Kwota | Sytuacja |
|---|---|---|---|
| Widzew Łódź | Pape Meissa Ba | — | 13. miejsce po 7 meczach |
| Widzew Łódź | Andy Zeqiri — możliwy transfer | poniżej 3 mln € | wartość: 4 mln € |
| Legia Warszawa | Mileta Rajović | 3 mln € | rekord transferowy |
| Legia Warszawa | Ruben Vinagre | 2,4 mln € | 2. najwyższy transfer przychodzący |
Transferowe hity i niewiadome nowego sezonu

Transferowe okno w Polsce dobiega końca, ale Widzew Łódź nie zwalnia tempa. Po sprowadzeniu Pape Meissy Ba klub szuka kolejnego napastnika — Andy’ego Zeqiriego z Genku. Szwajcar jest wart około 4 mln euro, jednak Widzew miałby zapłacić nieco mniej niż 3 mln euro.
Transfer za taką kwotę należałby do największych w historii Ekstraklasy. Rekord dzierży Legia Warszawa, która zapłaciła 3 mln euro za Miletę Rajovicia; drugie miejsce zajmuje Ruben Vinagre, sprowadzony za 2,4 mln euro. Widzew po siedmiu kolejkach jest 13. w tabeli, dlatego Zeqiri mógłby szybko pomóc poprawić skuteczność zespołu.
Ostatnie rozmowy w Belgii mogą odmienić atak łódzkiego klubu
Jak donoszą media, dyrektor sportowy Mindaugas Nikolicius i właściciel Robert Dobrzycki polecieli do Belgii, by negocjować transfer Zeqiriego. Napastnik miał już odrzucać atrakcyjniejsze oferty, ale zamknięcie okna w wielu ligach może zwiększyć szanse Widzewa. Najbliższy mecz łodzian odbędzie się 14 września o 17.30 — u siebie z Arką Gdynia.
Nie wiadomo jeszcze, czy strony dojdą do porozumienia ani jak szybko nowi zawodnicy odnajdą się w zespole. Przy transferach tej skali liczą się zarówno umiejętności piłkarza, jak i jego dopasowanie do stylu drużyny oraz presji trybun. Dlatego końcówka okna może przynieść emocje, a rozmowy o Widzewie z pewnością będą kontynuowane.
Ciekawostka: rekordowe transfery w Ekstraklasie mogą szybko zmienić hierarchię ligi, ale ich wartość nie gwarantuje natychmiastowego efektu — nowy napastnik musi jeszcze zgrać się z zespołem i odnaleźć w presji trybun.
Które kluby wzmocnią kadrę przed startem rozgrywek?
Przed startem rozgrywek najwięcej uwagi skupia Widzew Łódź, który pod koniec okna transferowego szuka napastników. Klub pozyskał Pape Meissę Ba, a według mediów rozważa również transfer Andiego Zeqiriego z Genku. Szwajcarski snajper jest wart około 4 mln euro, lecz Widzew miałby zapłacić nieco mniej. To byłby jeden z najdroższych transferów w historii Ekstraklasy, choć nie pobiłby rekordu Legii Warszawa, która wydała 3 mln euro na Miletę Rajovicia.
Po trudnym początku sezonu Widzew zajmuje 13. miejsce po siedmiu meczach, dlatego dodatkowy napastnik mógłby szybko wzmocnić zespół. W piątek dyrektor sportowy Mindaugas Nikolicius i właściciel Robert Dobrzycki polecieli do Belgii, by rozmawiać o Zeqirim. Napastnik wcześniej odrzucał korzystniejsze oferty, ale zamknięcie okien transferowych w wielu krajach może poprawić pozycję łodzian w negocjacjach. Widzew wydaje się dziś najbardziej zdeterminowany, by sfinalizować ten głośny transfer.
Zeqiri może wzmocnić atak Widzewa za mniej niż 4 mln euro
Do zamknięcia polskiego okna transferowego zostało niewiele czasu, więc negocjacje mogą przyspieszyć. Jeśli Zeqiri dołączy do Ba, trener zyska kolejną opcję w ataku, a zespół będzie mógł poprawić wyniki. Transfermarkt wycenia Szwajcara na około 4 mln euro, jednak potencjalna kwota transferu ma być niższa.
Najważniejsze informacje o możliwym transferze Andiego Zeqiriego:
- Widzew Łódź rozmawia z Genkiem w sprawie napastnika.
- Piłkarz jest wyceniany na około 4 mln euro, ale kwota transferu może być niższa.
- Dołączenie Zeqiriego do Pape Meissy Ba wzmocniłoby atak łódzkiego zespołu.

Widzew przyciąga teraz najwięcej uwagi, choć inne kluby również mogą zaskoczyć transferami. Legia wydała 3 mln euro na Rajovicia i 2,4 mln euro na Rubena Vinagre’a, pokazując, że polskie zespoły inwestują w jakościowych zawodników. Łodzianie muszą jednak szybko przełożyć wzmocnienia na punkty, zwłaszcza przed domowym meczem z Arką Gdynia.
Wskazówka: przy porównywaniu kwot transferowych warto sprawdzić, czy mowa o oficjalnej cenie zakupu, czy jedynie wycenie rynkowej — to dwie różne wartości.
Kto jest zagrożony spadkiem z Ekstraklasy?

Po siedmiu kolejkach Widzew Łódź zajmował 13. miejsce, bliżej dołu tabeli, niż oczekiwali kibice klubu o dużych ambicjach i pokaźnym zapleczu finansowym. Łodzianie wzmocnili atak Pape Meissą Ba, a także starali się pozyskać Andiego Zeqiriego z Genku, wycenianego przez Transfermarkt na 4 mln euro.
Jednak rozmach na rynku transferowym nie gwarantuje utrzymania — nowi piłkarze muszą szybko dopasować się do zespołu i pomóc mu zdobywać punkty. Widzew mógł kupić Zeqiriego za nieco mniej niż 3 mln euro, czyli rekordową kwotę, którą Legia zapłaciła za Miletę Rajovicia. Niezależnie od transferów łodzianie musieli poprawić wyniki i oddalić się od strefy spadkowej.
Każda porażka może przybliżyć drużyny do katastrofy
14 września o godz. 17.30 Widzew miał zmierzyć się u siebie z Arką Gdynia. Zwycięstwo nad bezpośrednim rywalem mogło przynieść podwójną korzyść: trzy punkty dla łodzian i stratę punktów Arki.
Spadek grozi każdej drużynie, która regularnie przegrywa, traci gole po prostych błędach i marnuje okazje w ataku. Układ tabeli może się jeszcze zmienić, dlatego zespoły z jej dolnej części potrzebują stabilnej gry, skuteczności i punktów w bezpośrednich pojedynkach.
Ciekawostka: w walce o utrzymanie szczególnie cenne bywają mecze z bezpośrednimi rywalami — zwycięzca nie tylko zdobywa trzy punkty, ale też odbiera je drużynie, z którą konkuruje o pozostanie w Ekstraklasie.
Źródła:
- https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/media-drugi-najwyzszy-transfer-w-ekstraklasie-widzew-lodz-szaleje/e6frp3j













